-74 Removals
+70 Additions
Rany, mogłem wczoraj tyle nie pić...Rany, mogłem wczoraj tyle nie pić...
P-Przepraszam?Przepraszam?
Chciałam tylko spytać... Czy znasz \Nmoże mężczyznę o imieniu Ukon?Chciałam tylko spytać... Czy znasz \Nmoże mężczyznę o imieniu Ukon?
Wszystko w porządku?Wszystko w porządku?
A myślałem, że widziałem już wszystko...A myślałem, że widziałem już wszystko.
No cóż, to kwestia przyzwyczajenia.No cóż, to kwestia przyzwyczajenia.
Słucham?Słucham?
Zważywszy na fakt, że tutejsi ludzie \Nmają zwierzęce uszy i ogony,Zważywszy na fakt, że tutejsi ludzie \Nmają zwierzęce uszy i ogony,
rozmowa z ptakiem nie jest aż tak dziwna.rozmowa z ptakiem nie jest aż tak dziwna.
Wybacz mi moje zachowanie.Wybacz mi moje zachowanie.
Masz całkiem uroczy głos.Masz całkiem uroczy głos.
Tutaj jesteś, panienko Rurutie.Tutaj jesteś, panienko Rurutie.
Panicz Ukon!Panicz Ukon!
Cześć, młody.Cześć, młody.
Widzę, że zdążyliście się poznać.Widzę, że zdążyliście się już poznać.
Nie wiedziałem, że dogadujesz się z ptakami.Nie wiedziałem, że dogadujesz się z ptakami.
Ale ja nie jestem ptakiem...Ale ja nie jestem ptakiem...
Już was sobie przedstawiam. \N Oto najmłodsza księżniczka Kujuuri,Już was sobie przedstawiam. \N Oto najmłodsza księżniczka Kujuuri,
Panienka Rurutie.panienka Rurutie.
Przybyła dzisiaj nad ranem.Przybyła dzisiaj nad ranem.
M-Miło mi was poznać.M-Miło mi was poznać.
Zlecono nam odeskortowanie jej do stolicy.Zlecono nam odeskortowanie jej do stolicy.
Stolicy?Stolicy?
Tam przebywa nasz cesarz, Yamato.Tam przebywa nasz cesarz, Yamato.
Zastanawiałem się,Zastanawiałem się,
czy nie chcielibyście się przyłączyć?czy nie chcielibyście się przyłączyć?
Z wami u boku nic mi nie stanie na drodze.Z wami u boku nie będę się nudzić.
Nie jestem pewien, czy to dobry pomysł...Nie jestem pewien, czy to dobry pomysł...
Co ty na to, Kuon?Co ty na to, Kuon?
To żaden problem.Żaden problem.
Widzisz, nie możesz tak po prostu...Widzisz, nie możesz tak po prostu...
Zgodziłaś się?!Zgodziłaś się?!
Stolica znajduje się w sercu narodu, czyż nie?Stolica znajduje się w sercu narodu, czyż nie?
Tam z pewnością znajdziesz pracę.Tam z pewnością znajdziesz pracę.
P-Przecież nie ma się co spieszyć...Przecież nie ma się co spieszyć...
Wolałbym poszukać jej na spokojnie.Wolałbym poszukać jej na spokojnie.
P-Paniczu Haku?P-Paniczu Haku?
Z chęcią oddam się pod twoją opiekę.Z chęcią oddam się pod twoją opiekę.
No oczywiście.No oczywiście.
A więc postanowione.A więc postanowione.
Poczekaj chwilę, Kuon...Poczekaj chwilę, Kuon...
No cóż, powinniśmy się spakować\N i pożegnać z właścicielką.No cóż, powinniśmy się spakować\N i pożegnać z właścicielką.
Nie mam już prawa głosu?!Nie mam już prawa głosu?!
Czemu to spotyka akurat mnie?Czemu to spotyka akurat mnie?
Przepraszam!Przepraszam!
Kokopo nigdy nie była taka przyjaznaKokopo nigdy nie była taka przyjazna
wobec nieznajomych.wobec nieznajomych.
Nie przejmuj się.Nie przejmuj się.
Wstydzi się tylko, bo pierwszy raz \N ktoś się do niego przymila.Wstydzi się tylko, że ktoś się do niego przymila.
Doprawdy?Doprawdy?
Wybacz mi. Powinnam być bardziej formalna...Wybacz mi. Powinnam być bardziej formalna...
Ależ nic się nie stało.Ależ nic się nie stało.
Mów mi po imieniu.Mów mi po imieniu.
Jak sobie życzysz, Rurutie.Jak sobie życzysz, Rurutie.
Mistrzu Haku!Mistrzu Haku!
Trzeba przyznać...Trzeba przyznać...
Dużo tu różnych ludzi.Dużo tu różnych ludzi.
Moje plecy...Moje plecy...
W cholerę z Ukonem i tymi jego wędrówkami...W cholerę z Ukonem i tymi jego wędrówkami.
Poczęstuj się, proszę.Poczęstuj się, proszę.
Dziękuję.Dziękuję.
Jest przepyszne.Jest przepyszne.
Naprawdę!Naprawdę!
Jest takie łagodne w smaku.Takie łagodne w smaku.
Miło mi to słyszeć!Miło mi to słyszeć!
Sama to zrobiłaś, Rurutie?Sama to zrobiłaś, Rurutie?
Tak! Od zawsze lubiłam gotować.Tak! Od zawsze lubiłam gotować.
To wspaniałe, że księżniczka gotuje.To wspaniałe, że księżniczka gotuje.
J-Ja...A-Ależ...
Kuon?Kuon?
A więc tutaj się ukrywacie?Więc to tu się ukrywaliście?
Po co ci tyle wiader?Po co ci tyle wiader?
Idę nabrać trochę rzecznej wody na kąpiel.Idę nabrać trochę rzecznej wody na kąpiel.
Kąpiel w samym środku gór?Kąpiel w samym środku gór?
Wypadałoby się odświeżyć na koniec dnia.Wypadałoby się odświeżyć na koniec dnia.
Przyłączysz się, Rurutie?Przyłączysz się, Rurutie?
Masz na sobie trochę sadzy z ogniska.Masz na sobie trochę sadzy z ogniska.
Racja...Racja.
Z chęcią pomo...Z chęcią pomo...
Zaczekaj.Zaczekaj.
Co jest?Co jest?
Jestem ci coś winien za tę kolację.Jestem ci coś winien za tę kolację.
Nabiorę dla was trochę wody.Nabiorę dla was trochę wody.
Zgodziłem się na to, bo tak wypada... \NAle ze mnie idiota...Zaproponowałem pomoc,\Nbo wypadało... Ale ze mnie idiota.
Nie doniosę tego aż tam...Nie doniosę tego.
K-Ktoś tu jest? Pomocy!Przepraszam, potrzebuję pomocy!
Wzywałeś mnie?Wzywałeś mnie?
Nie do końca.Nie do końca.
Jako twój drogi przyjaciel, mistrzu Haku,Jako twój drogi przyjaciel, mistrzu Haku,
jestem ci winien przysługę\N za wygnanie boro-gigiriego.jestem ci winien przysługę\N za wygnanie borogigiriego.
Toć to idealna okazja, by ci pomóc!Toć to idealna okazja, by okazać wdzięczność!
Życie ci niemiłe, człowieku?Życie ci niemiłe, człowieku?
Mam to...Wezmę to.
Ejże! Uważaj!Ejże! Uważaj!
Tyle pracy na marne...Tyle pracy na marne...
Wybacz mi...Wybacz mi.
I co ja teraz zrobię?I co ja teraz zrobię?
Twój grzbiet?Mam ci to zarzucić na grzbiet?
Chcesz mi z tym pomóc?Chcesz mi pomóc?
Dziwnie prosić kurczaka o pomoc...Dziwnie prosić o to kurczaka...
No cóż, darowanemu koniowi...No cóż, darowanemu koniowi...
Plugawe, hororońskie ptaszysko!Plugawe, hororońskie ptaszysko!
Toć to niewybaczalne!Toć to niewybaczalne!
Jak miło...Jak miło.
Nie ma nic lepszego od ciepłej kąpieli.Nie ma nic lepszego od ciepłej kąpieli.
Dokładnie.Dokładnie.
Jest tak ciepło i odprężająco...Jest tak ciepło i odprężająco...
Chyba powinnam ci przypomnieć,Chyba powinnam ci przypomnieć,
że za podglądanie grozi śmierć.że za podglądanie grozi śmierć.
Wiem, wiem.Wiem, wiem.
Kto tam jest?!Kto tam jest?!
Haku, to ty?Haku, to ty?
P-Panicz Haku?P-Panicz Haku?
N-Nie jestem na to gotowa...N-Nie jestem na to gotowa.
Ejże, stój!Ejże, stój!
Co jest?Co jest?
Coś się stało?Coś się stało?
Haku, widziałeś może coś dziwnego?Haku, widziałeś może coś dziwnego?
Nic nie rzuciło mi się w oczy...Nic nie rzuciło mi się w oczy...
Słucham?Słucham?
Aż do teraz.Aż do teraz.
Wydaje mi się, czy jest nas mniej niż wczoraj?Wydaje mi się, czy jest nas mniej niż wczoraj?
Tak?Tak?
Wydaje ci się.Wydaje ci się.
Co tu robi ta kobieta.?Co tu robi ta kobieta?
Coś się stało?Coś się stało?
Mój wózek utknął w ziemi.Mój wózek utknął w ziemi.
Rozumiem.Rozumiem.
Pomóżcie jej, proszę.Pomóżcie jej, proszę.
Tak jest!Tak jest!
Dziękuję ci za pomoc, dobrotliwy nieznajomy.Dziękuję ci za pomoc, dobrotliwy nieznajomy.
My tylko oczyszczamy drogę. To nic wielkiego.My tylko usuwamy przeszkodę. To nic wielkiego.
Gotów? Już!Gotów? Już!
Raz, dwa...Raz, dwa...
Na twe nieszczęście, wspomogłeś złą niewiastę.Na twe nieszczęście, wspomogłeś złą niewiastę.
Bułka z masłem.Bułka z masłem.
Doskonała robota, siostrzyczko.Doskonała robota, siostrzyczko.
Nieźle, Nosuri.Nieźle, Nosuri.
Jesteście zbirami?Jesteście zbirami?
Jak widać.Jak widać.
Wybaczcie, ale musimy was nieco odciążyć.Wybaczcie, ale musimy was nieco odciążyć.
Tylko nie to...Tylko nie to...
No proszę, jest całkiem ładniutka.No proszę, całkiem ładniutka.
Podziel się nią, szefie!Podziel się nią, szefie!
Ta druga jest lepsza.Ta druga jest lepsza.
Cierpliwości, moi mili.Cierpliwości, moi mili.
Ja pierwszy jej skosztuję...Ja pierwszy jej skosztuję...
Wara, Mozunu!Wara, Mozunu!
Nie taka była umowa.Mieliście nie tykać niewinnych ludzi.
No proszę, czyżbyś była zazdrosna?No proszę, czyżbyś była zazdrosna?
No już, spokojnie.No już, spokojnie.
Dla mnie zawsze będziesz tą jedyną.Dla mnie zawsze będziesz tą jedyną.
Łapy precz od nich.Łapy od nich precz.
Pogwałcisz umowę, a koniec z naszym sojuszem.Pogwałcisz umowę, a koniec z naszym sojuszem.
Niech ci będzie.Niech ci będzie.
Ruszajmy więc w drogę.Ruszajmy więc w drogę.
Życzę wam miłej podróży.Życzę wam miłej podróży.
Któżby pomyślał,Któżby pomyślał,
że naprawdę nas nie tkną.że naprawdę nas nie tkną.
J-Jakże możesz być tak spokojna?!J-Jakże możesz być tak spokojna?!
Odjechali wraz ze wszystkimi darami dla pana!Odjechali ze wszystkimi darami dla pana!
Nie możemy im na to pozwolić!Nie możemy na to pozwolić!
I co teraz zrobisz, Ukonie?I co teraz zrobisz, Ukonie?
Co masz na myśli?Co masz na myśli?
Nie próbuj mnie oszukać.Nie próbuj mnie oszukać.
Bez problemu byś ich pokonał.Bez problemu byś ich pokonał.
Jesteś całkiem bystry, młody.Jesteś całkiem bystry, młody.
Masz rację. Wszystko zgodnie z planem.Masz rację. Wszystko zgodnie z planem.
Chcę pozbyć się tych zbirów raz na zawsze.Chcę pozbyć się tych zbirów raz na zawsze.
Co?! Ż-Że co?!Co?! Ż-Że co?!
Ślepy zaułek?Ślepy zaułek?
Po prostu patrz.Po prostu patrz.
Proszę bardzo.Proszę bardzo.
I co o tym sądzisz, Nosuri?I jak, Nosuri?
Oto kryjówka gangu Mozunu!Oto kryjówka gangu Mozunu!
Nigdy bym się tego nie domyśliła.Nigdy bym się tego nie domyśliła.
Mieszkańcy stolicy nigdy nas nie znajdą!Mieszkańcy stolicy nigdy nas nie znajdą!
Dni wiecznej ucieczki właśnie dobiegły końca.Dni wiecznej ucieczki właśnie dobiegły końca.
Możemy zrównynać z ziemią pobliskie wioski,Możemy zrównywać z ziemią pobliskie wioski,
porywać kobiety i dzieci, robić,\Nco nam się żywnie podoba!porywać kobiety i dzieci, robić,\Nco nam się żywnie podoba!
Cieszysz mnie jednak wielce.Cieszysz mnie jednak wielce.
Nie spodziewałem się, że do mnie dołączysz.Nie spodziewałem się, że do mnie dołączysz.
Może więc zapomnimy o naszych dawnych waśniachMoże więc zapomnimy o naszych dawnych waśniach
i zaczniemy wszystko od nowa...i zaczniemy wszystko od nowa...
Zmieniłam zdanie.Zmieniłam zdanie.
Koniec z naszym sojuszem.Koniec z naszym sojuszem.
Że co?!Że co?!
Myślicie, że oddział mistrza\N Ukona da sobie radę?Myślicie, że oddział mistrza Ukona da sobie radę?
Nie ma się co martwić.Nie ma się co martwić.
Ukon z pewnością sobie poradzi.Ukon z pewnością sobie poradzi.
Ludzie ukryci w karocy powinni\Nwywołać zamieszanie.Ludzie ukryci w wozie\Npowinni wywołać zamieszanie.
Wkrótce do nich dołączymy.Wkrótce do nich dołączymy.
Chcę, byś pod naszą nieobecność \Nzaopiekował się panienką Rurutie.Chcę, byś pod naszą nieobecność \Nzaopiekował się panienką Rurutie.
Poczekajmy na spokojnie, aż wrócą.Poczekajmy na spokojnie, aż wrócą.
Chciałeś mnie wyśmiać, prawda?!Chciałeś mnie wyśmiać, prawda?!
Podobno znacie się z paniczem\N Ukonem od niedawna.Podobno znacie się z paniczem\N Ukonem od niedawna.
Niewybaczalne! Głupie hororońskie ptaszysko!Niewybaczalne! Głupie hororońskie ptaszysko!
W sumie to tak.W sumie to tak.
Aż tak szybko sobie zaufaliście?Tak szybko sobie zaufaliście?
Nie jestem pewien.Nie jestem pewien.
Może tu nie chodzi o zaufanie, tylko o jego siłę?Może tu nie chodzi o zaufanie, tylko o jego siłę?
Trochę wam zazdroszczę.Trochę wam zazdroszczę.
Doprawdy?Doprawdy?
T-Tak!T-Tak!
Przyjaźń międzyludzka jest cudowną rzeczą.Przyjaźń międzyludzka jest cudowną rzeczą.
Owszem, więź moja i mistrza Haku \Njest niesamowicie silna!Owszem, więź moja i mistrza Haku \Njest niesamowicie silna!
Wcale nie.Wcale nie.
Do cholery jasnej, co tu się dzieje?!Co tu się dzieje, do cholery jasnej?!
Szefie!Szefie!
Mamy raport ze strażnicy!Mamy raport ze strażnicy!
Zmierzają do nas cesarskie wojska!Zmierzają do nas cesarskie wojska!
Że co?!Że co?!
Ejże, Nosuri!Ejże, Nosuri!
Co tu się dzie...Co tu się dzie...
Szefie!Szefie!
Zachować spokój.Zachować spokój.
Znacie przecież drogę ucieczki.Znacie przecież drogę ucieczki.
Mistrzu Haku...Mistrzu Haku...
Przecież to dzięki współpracy zdołaliśmy \Npokonać boro-gigiriego...Przecież to dzięki współpracy\Nzdołaliśmy pokonać borogigiriego...
Wcale nie jest szczery.Wcale nie jest szczery.
Tylko do bólu wredny.Tylko do bólu wredny.
Co za pyszności!Co za pyszności!
Skąd to wzięłaś?Skąd to wzięłaś?
Sama przyrządziłam.Sama przyrządziłam.
Chcesz trochę?Chcecie trochę?
Chyba się skuszę.Ja się skuszę.
Częstuj się, Rurutie.Częstuj się, Rurutie.
D-Dziękuję.D-Dziękuję.
Przepyszne!Przepyszne!
Nie musi być ciepłe, by było dobre.Na zimno też dobrze smakuje.
Nie powinniśmy im jakoś pomóc?Nie powinniśmy im jakoś pomóc?
Nie sądzę. I tak wiele nie wskóramy.Nie sądzę. I tak wiele nie wskóramy.
Mistrzyni Kuon, wyglądają \Ndoprawdy wyśmienicie!Mistrzyni Kuon, wyglądają \Ndoprawdy wyśmienicie!
Czy też mógłbym się poczę...Czy też mógłbym się poczę...
Co to?Co to?
Właśnie w takich momentachWłaśnie w takich momentach
przydaje się sekretne przejście.przydaje się sekretne przejście.
Jesteś geniuszem, szefie.Jesteś geniuszem, szefie.
Pomyślałeś o wszystkim.Pomyślałeś o wszystkim.
Ta przeklęta Nosuri...Ta przeklęta Nosuri...
Niepotrzebnie dałem się rozkojarzyć \N przez te jej ogromne cycki.Niepotrzebnie dałem się rozkojarzyć \N przez te ogromne cycki.
Później się nią zajmę.Później się nią zajmę.
C-Co wy tu wyrabiacie?!C-Co wy tu robicie?!
C-Co wy tu wyrabiacie?!C-Co wy tu robicie?!
Mniejsza o to.Mniejsza o to.
Właśnie znaleźliśmy nowych zakładników.Właśnie znaleźliśmy nowych zakładników.
A-Ani kroku dalej!A-Ani kroku dalej!
Drżyj przed mą magią!Drżyj przed mą magią!
Kto by pomyślał.Kto by pomyślał.
Wiedziałem, że tak to się skończy.Wiedziałem, że tak to się skończy.
Rurutie!Rurutie!
Ani drgnij!Ani drgnij!
O nie...O nie...
Żadnych wygłupów. Nie chciałbym, \Nby coś się stało z tą piękną twarzyczką!Żadnych wygłupów. Nie chciałbym, \Nby coś się stało z tą piękną twarzyczką!
To samo tyczy się ciebie, malutka. Do nogi!To samo tyczy się ciebie, malutka. Do nogi!
Powinieneś przestać...Powinieneś przestać...
Ja i to moje szczęście.Ja i to moje szczęście.
Dwie przepiękne niewiasty, i to jednego dnia!Dwie przepiękne niewiasty, i to jednego dnia!
Ty draniu...Ty draniu...
Chyba nie mam wyboru.Chyba nie mam wyboru.
Jesteś żałosny, dzieciaku.Jesteś żałosny, dzieciaku.
Zaraz stracisz je obie, a i tak \Nsterczysz w miejscu jak ten kołek.Zaraz stracisz je obie, a i tak \Nsterczysz w miejscu jak ten kołek.
Cholera.Cholera.
Wińcie same siebie, moje drogie,Wińcie siebie same, moje drogie,
za wiarę w taką niedorajdę.za wiarę w taką niedorajdę.
Uciekaj, już!Uciekaj, już!
Słucham?!Słucham?!
Nie mogę was przecież zostawić...Nie mogę was przecież zostawić!
N-Nie...N-Nie...
Błagam was, uciekajcie stąd!Błagam was, uciekajcie stąd!
Wszystko w porządku, Rurutie?Wszystko w porządku, Rurutie?
Tak.Tak.
Przestań! Czekaj... Przepraszam!Przestań! Czekaj... Przepraszam!
Przecież was ostrzegałam.Przecież was ostrzegałam.
Tak bardzo mi przykro.Tak bardzo mi przykro.
W tym stanie jest nie do powstrzymania!W tym stanie jest nie do powstrzymania!
Pomocy!Pomocy!
Szefie, zaczekaj!Szefie, zaczekaj!
Kimże...Kimże...?
Aresztować ich.Aresztować ich.
Tak jest!Tak jest!
Dobrze się spisaliście, \Nchroniąc księżniczkę Rurutie.Dobrze się spisaliście, \Nchroniąc księżniczkę Rurutie.
Wielkie wam dzięki.Wielkie wam dzięki.
Nie zrobiliśmy nic takiego.Nie zrobiliśmy nic takiego.
Kokopo jest prawdziwą bohaterką.Kokopo jest prawdziwą bohaterką.
Ukon nie mylił się więc\N co do waszej serdeczności.Ukon nie mylił się więc\N co do waszej serdeczności.
Jestem królewskim generałem, Oshutoru.Jestem królewskim generałem, Oshutoru.
Oshutoru? Królewski generał?Oshutoru? Królewski generał?
Zmierzaliście w kierunku stolicy, nieprawdaż?Zmierzaliście w kierunku stolicy, nieprawdaż?
T-Ta.T-Ta.
A więc ponownie się spotkamy.A więc ponownie się spotkamy.
Będę wyczekiwał tego dnia.Będę was wyczekiwał.
Oto i ona.Oto i ona.
Stolica.Stolica.
Robi wrażenie.Robi wrażenie.
Cóż, jest tylko troszeczkę większa\Nod stolicy mojego kraju.Cóż, jest tylko troszeczkę większa\Nod stolicy mojego kraju.
Tylko troszeczkę.Tylko troszeczkę.
Mistrzu Haku, pozwól, by ma osoba\N była twym przewodnikiem!Mistrzu Haku, pozwól, by ma osoba\N była twym przewodnikiem!
Paniczu Haku...Paniczu Haku...
Czy chciałbyś mi towarzyszyć podczas wędrówki?Czy chciałbyś mi towarzyszyć podczas zwiedzania?
Brzmi nieźle.Brzmi nieźle.
Odcinek 2Odcinek 3
Droga do stolicyDroga do stolicy
Odcinek 4Odcinek 4
Cesarska stolicaCesarska stolica
OP:OP:
O nieprzewidywalny bożeO, nieprzewidywalny Boże
W tym błędnym kole ciągłych pożegnańW tym błędnym kole ciągłych pożegnań
Podróżnik przemierza nieskończenie czasPodróżnik przemierza nieskończenie czas
By spotkać znów tę osobęBy spotkać znów tę jedyną
Łzy spływają z twych oczuŁzy spływają z twych oczu
Niczym nieustający deszczNiczym nieustający deszcz
Twe serce przepełnione smutkiemNie potrafię cię pocieszyć
Nie pozwala na pocieszenie cięChoć twe serce przepełnia smutek
Wszystkie żywe stworzeniaWszystkie żywe stworzenia
Niosą na swych barkach pewien ciężarNiosą na swych barkach pewien ciężar
Trud ten jednak łączy jeTrud ten jednak łączy je
Niewidzialnymi łańcuchamiNiewidzialnymi łańcuchami
Nie trać proszę swego niewinnego uśmiechuGdyby nie twój niewinny uśmiech
Który pocieszał mnie w chwilach rozpaczyZgubiłabym się w otchłani rozpaczy
O nieprzewidywalny bożeO, nieprzewidywalny Boże
W tym błędnym kole historiiW tym błędnym kole historii
Na każdego z nas będzie czekać śmierćNa każdego z nas będzie czekać śmierć
W tym błędnym kole ciągłych pożegnańW tym błędnym kole ciągłych pożegnań
W świecie błędami pisanymW świecie błędami pisanym
Podróżnik przemierza nieskończenie czasPodróżnik przemierza nieskończenie czas
By spotkać znów tę osobęBy spotkać znów tę jedyną
ED:ED:
Kołysanka, którą śpiewam ci szeptemKołysanka, którą śpiewam ci szeptem
Jest pieśnią grającą w mej duszyJest pieśnią grającą w mej duszy
Jej melodia łączy się z rzecznym rytmemNiesie ją rzeczny rytm
Niczym jego delikatne faleNa swych delikatnych falach
Dwa zdarzeniaI łączy w melodię wieczności
Prowadzą do nieskończonej spiraliZderzenie dwóch sił
Łączącej ludzkie przeznaczeniaProwadzi do nieskończonej spirali
Tych, co urodzili się dla spotkaniaPowtarzającego się przeznaczenia
Spotkań wciąż tych samych
Jesteś osobą z mych snówJesteś osobą z mych snów
Której szukałam w bezkresnej daliKtórej szukałam w bezkresnej dali
Cały czas tęskniącZ sercem pełnym tęsknoty
Ten świat pełen tajemnicTen świat pełen tajemnic
Zmienia swój kształt bez końcaZmienia swój kształt bez końca
Niczym obrazy w kalejdoskopieNiczym obrazy w kalejdoskopie
Czyżbym śniła na jawie?Czyżbym śniła na jawie?
Editor
Original Text
Changed Text
Recommended videos